Posts Tagged ‘rodziną do sauny’
-
W saunie z mamą
Przez długi czas mama namawiała mnie, żebym poszła z nią do sauny. Uważała, że to dobrze mi zrobi, gdyż ostatnio coraz ciężej pracuje (nic dziwnego jeśli jest to praca w gazecie, a tam trzeba poświęcać się bezgranicznie, aby być cały czas na fali) i chodzę zestresowana. W końcu dałam się namówić i wybrałyśmy się do sauny. To mama o wszystkim pomyślała, nawet dzień przed wizytą saunie dała mi broszurkę, w której było napisane jak korzystać z sauny i jak się zachowywać podczas pierwszej wizyty w saunie. śmiałam się z tego, przecież to nić wielkiego –myślałam. Chciałam pójść do sauny tylko raz, aby mama już mnie nie gnębiła, ale wszystko potoczyło się nieco inaczej.
W saunie było niewiele gości, zajęłyśmy z mamą jedne z wolnych miejsc. Mama cały czas mnie pytała jak się czuję, a ja starałam się ją uspokoić. Choć przyznam, że pierwszy raz się zetknęłam z tak wysoką temperaturą i rzeczywiście momentami było mi duszno. Jednak postanowiłam zapanować nad oddechem i mi się udało. Wkrótce całkowicie się rozluźniłam, mięsnie odzyskały lekkość, jakby opadł z nich jakiś ciężar. Było błogo i spokojnie. Tego mi brakowało – pomyślałam i w jednej chwili jakbym zatraciła kontakt z rzeczywistością. Czułam się fantastyczni, przyjemne ciepło rozchodziło się po całym moim ciele, a sauna była przytulna i ładnie urządzona. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów miałam wrażenie, że jestem całkowicie odprężona i wyciszona. Zdumiałam się jak bardzo spodobał mi się pobyt w saunie.
Obecnie staram się odwiedzać saunę regularnie. Czasem zmienię plany i wybiorę się do jacuzzi. Ostatnio nawet poszłam trochę innym torem i zamiast sauny parowej wybrałam się do innego rodzaju sauny, była to sauna fińska. Jednak wysoka temperatura, jaka tam panowała nie jest dla mnie odpowiednia. Znacznie lepiej się czuje zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Mam dobry nastrój i wstaję wypoczęta. Czuję, że mam w sobie dodatkową energię do pracy. Jestem zadowolona, że poszłam z mamą do sauny i do dziś jej za to dziękuje. Mama chyba coś znów planuje, bo kazała mi zorganizować wolny, piątkowy wieczór, ciekawe co to będzie tym razem… -
Wypad ze znajomymi do sauny
Nasz pierwszy wspólny wyjazd do ośrodka Spa wspominamy ze śmiechem na ustach, gdyż wypoczynek w oferowanej przez hotel kuracyjny saunie zakończył się interwencją ochroniarzy. A wszystko zaczęło się od pamiętnego sobotniego popołudnia. Ja z koleżanką, owinięte frotowymi szlafrokami wybrałyśmy się do sauny. Natomiast nasi małżonkowie udali się na basen, by nabrać apetytu na restauracyjne menu. Sauna była prawie pusta, a temperatura na tyle znośna, że postanowiłyśmy zamknąć się w kabinach sauny. Kabiny sauny były akurat dwie, oszklone i drewnianymi siedziskami w środku. Tak udało nam się odizolować od reszty świata i zanurzyć w niecodziennym uczuciu odprężenia. W tym samym czasie saunę opuścili pozostali goście, a po krótkim czasie i my.
Nasi mężczyźni postanowili zrobić na psikusa i zakradli się do sauny, schowali się następnie w nieodstępnym dla oka miejscu, tam gdzie ulokowany był piec do sauny i czekali aż będziemy wychodzić. Wtedy właśnie mieli nadzieję nas przestraszyć. Domyślili się, że prawdopodobnie przesiadujemy w kabinach, gdyż były one zamknięte. Zaczajeni niezmordowanie wyczekiwali właściwego momentu, który nadszedł po piętnastu minutach. Gdy drzwi kabiny się otworzyły obaj, z wyciągniętymi niczym upiory rękom i wytrzeszczonymi oczyma krzyknęli – buuu! Jakże byli zdziwieni, gdy zamiast żon wyszły z kabin dwie starsze panie. Obie wrzasnęły tak głośno, że do sauny przybiegł w te pędy pracownik obsługi sauny. Starsze kobieciny jęły wołać policja. Ktoś z holu to usłyszał i wezwał ochronę.
W saunie zebrało się całe grono osób – nasi biedni małżonkowie, tak pokornie tłumaczący cóż robią w damskiej saunie, dwie ofiary ich wyczyny, nadal roztrzęsione, młodzieniec obsługujący saunę, który gorączkowo pytał o sytuację oraz dwójka ochroniarzy, zupełnie zdezorientowanych i popatrujących na siebie ze zdziwieniem. Po pewnym czasie nasi biedni bohaterowie wieczoru zadzwonili do nas na komórkę, gdyż ochroniarze nakazali im pokazać dokumenty, a były oczywiście w pokoju. Wszystko się wyjaśniło, a my ryczałyśmy ze śmiechu. Zresztą do dziś, gdy mam przed oczyma moje wyobrażenie dwóch, żałosnych i czerwonych ze wstydu facetów, którzy starają się uspokoić starsze kobiety – musiało to wyglądać komicznie!
O saunach
- Sauna w domu to szansa na prawdziwy wypoczynek
- Stawiam na saunę – w domu
- Sauny – jak wpływają na nasze samopoczucie
- Wszystko czego mi potrzeba mam w … saunie
- Dziękuję ci … sauno
- W saunie czas płynie innym rytmem
- Umilić czas w saunie z pomocą terapii
- Użytkowanie sauny to sposób na lepsze życie
- W saunie czuję się wyśmienicie
- Tradycje chodzenia do sauny
- Pomysł wujka – sauna
- Czysta przyjemność z chodzenia do sauny
- By skorzystać z sauny…
- Gdy idzie zima wybierz się do sauny!
- Sauna infraret to bilet do lepszego samopoczucia
Kategorie
- Budowa saun
- Historia i ewolucja saun
- Ogólnie sauny
- Opowieści o saunie
- Rodzaje saun
- Sauna i zdrowie
- Sauny
- Wady saun
- Zalety saun