Posts Tagged ‘sauna dla rodziny’
-
Incydent w saunie
Gdy miałem 10 lat mój tata – Rodia pierwszy raz zabrał mnie do sauny. Czułem się jak prawdziwy mężczyzna. U nas w Moskwie to sauny chodzili tylko tacy, którzy posiadali odpowiedni status majątkowy, albo wykonywali tzw. popularną „brudną robotę”. Mój tata nie należał ani do pierwszych ani do drugich. Tak się akurat przydarzyło nam ,że tato awansował w pracy, w wielkiej fabryce. Fabryka ta specjalizowała się w produkcji miedzianych przewodów i kabli. Kierownik fabryki, który bardzo polubił Pana Rodię, czyli mojego tatę, postanowił zaprosić go na rekreację do sauny. Tata bardzo się ucieszył, bo to oznaczało, że jego stosunki z kierownikiem są na przyjacielskiej stopie. Sauna była duża, przesiadywało w niej już kilkunastu mężczyzn w różnym wieku. Większość wytatuowana, z pięknie wyrzeźbionymi muskułami. Domyśliłem się, że oto moje młode oczy widzą przed sobą grube ryby świata polityki. Byłem dumny z wizyty w saunie. Właściwie nie była to jako taka sauna, lecz łaźnia wodna. Panowała w niej przyjemne atmosfera, odpowiednia wilgotność i jednocześnie przyjemne ciepło. Do łaźni wodnej zaczęli się schodzić też inni klienci. Dostrzegłem wśród nich i takich, którzy stroili groźne miny, mieli twarze poorane bliznami oraz takich co tylko szukali odpowiedniego miejsca, by zasiąść i zapomnieć o całym świecie w łaźni wodnej. Nagle spostrzegłem, że jeden z gości gwałtownie wstał, oparł się o wielki, metalowy piec sauniany i jął coś wykrzykiwać do innego osobnika, znajdującego się na drugim końcu sauny. Myślałem, że jak tak ten potężnie zbudowany mężczyzna dalej będzie się podtrzymywał gorącego pieca do sauny, to wypali mu dłonie. Ale on tylko ruszył dziarskim i pewnym krokiem przez całą łaźnie wodną i zatrzymał się przed mężczyzną, którego wyzwał. Otworzyłem szerzej oczy by przyjrzeć się dwóm dryblasom. Tata trochę się zdenerwował i już chciał mnie zabrać z tego niefortunnego, jak się okazało miejsca. Wziął mnie pod rękę i zaczął wyprowadzać z sauny. Między dwoma mężczyznami wywiązała się bójka, odebrało mi to mowę i jeszcze chciałem coś dostrzec przez ramię mojego ojca, ale już się nie udało. Szybko czmychnęliśmy z łaźni wodnej do domu. Ojciec cały czas mnie do siebie tulił, mówiąc jakieś niewyraźne słowa pod nosem, że bał się o mnie i błędem była wycieczka do łaźni wodnej. Gdy następnym razem kierownik fabryki zaproponował tacie wizytę w saunie, ten grzecznie odmówił i spytał, czy zamiast tego spytał, czy nie mógłby od czasu do czasu wcześniej się zwalniać z pracy, by pobyć w domu ze swoim dorastającym synem.
-
W saunie z mamą
Przez długi czas mama namawiała mnie, żebym poszła z nią do sauny. Uważała, że to dobrze mi zrobi, gdyż ostatnio coraz ciężej pracuje (nic dziwnego jeśli jest to praca w gazecie, a tam trzeba poświęcać się bezgranicznie, aby być cały czas na fali) i chodzę zestresowana. W końcu dałam się namówić i wybrałyśmy się do sauny. To mama o wszystkim pomyślała, nawet dzień przed wizytą saunie dała mi broszurkę, w której było napisane jak korzystać z sauny i jak się zachowywać podczas pierwszej wizyty w saunie. śmiałam się z tego, przecież to nić wielkiego –myślałam. Chciałam pójść do sauny tylko raz, aby mama już mnie nie gnębiła, ale wszystko potoczyło się nieco inaczej.
W saunie było niewiele gości, zajęłyśmy z mamą jedne z wolnych miejsc. Mama cały czas mnie pytała jak się czuję, a ja starałam się ją uspokoić. Choć przyznam, że pierwszy raz się zetknęłam z tak wysoką temperaturą i rzeczywiście momentami było mi duszno. Jednak postanowiłam zapanować nad oddechem i mi się udało. Wkrótce całkowicie się rozluźniłam, mięsnie odzyskały lekkość, jakby opadł z nich jakiś ciężar. Było błogo i spokojnie. Tego mi brakowało – pomyślałam i w jednej chwili jakbym zatraciła kontakt z rzeczywistością. Czułam się fantastyczni, przyjemne ciepło rozchodziło się po całym moim ciele, a sauna była przytulna i ładnie urządzona. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów miałam wrażenie, że jestem całkowicie odprężona i wyciszona. Zdumiałam się jak bardzo spodobał mi się pobyt w saunie.
Obecnie staram się odwiedzać saunę regularnie. Czasem zmienię plany i wybiorę się do jacuzzi. Ostatnio nawet poszłam trochę innym torem i zamiast sauny parowej wybrałam się do innego rodzaju sauny, była to sauna fińska. Jednak wysoka temperatura, jaka tam panowała nie jest dla mnie odpowiednia. Znacznie lepiej się czuje zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Mam dobry nastrój i wstaję wypoczęta. Czuję, że mam w sobie dodatkową energię do pracy. Jestem zadowolona, że poszłam z mamą do sauny i do dziś jej za to dziękuje. Mama chyba coś znów planuje, bo kazała mi zorganizować wolny, piątkowy wieczór, ciekawe co to będzie tym razem…
O saunach
- Sauny a łaźnia
- Sauna a uroda
- Czym są sauny
- Sauna w domu to szansa na prawdziwy wypoczynek
- Stawiam na saunę – w domu
- Sauny – jak wpływają na nasze samopoczucie
- Wszystko czego mi potrzeba mam w … saunie
- Dziękuję ci … sauno
- W saunie czas płynie innym rytmem
- Umilić czas w saunie z pomocą terapii
- Użytkowanie sauny to sposób na lepsze życie
- W saunie czuję się wyśmienicie
- Tradycje chodzenia do sauny
- Pomysł wujka – sauna
- Czysta przyjemność z chodzenia do sauny
Inspirujące sauny
Kategorie
- Budowa saun
- Historia i ewolucja saun
- Ogólnie sauny
- Opowieści o saunie
- Rodzaje saun
- Sauna i zdrowie
- Sauny
- Wady saun
- Zalety saun