• W saunie z mamą

    Date: 2009.12.20 | Category: Zalety saun | Tags: ,,,

    Przez długi czas mama namawiała mnie, żebym poszła z nią do sauny. Uważała, że to dobrze mi zrobi, gdyż ostatnio coraz ciężej pracuje (nic dziwnego jeśli jest to praca w gazecie, a tam trzeba poświęcać się bezgranicznie, aby być cały czas na fali) i chodzę zestresowana. W końcu dałam się namówić i wybrałyśmy się do sauny. To mama o wszystkim pomyślała, nawet dzień przed wizytą saunie dała mi broszurkę, w której było napisane jak korzystać z sauny i jak się zachowywać podczas pierwszej wizyty w saunie. śmiałam się z tego, przecież to nić wielkiego –myślałam. Chciałam pójść do sauny tylko raz, aby mama już mnie nie gnębiła, ale wszystko potoczyło się nieco inaczej.
    W saunie było niewiele gości, zajęłyśmy z mamą jedne z wolnych miejsc. Mama cały czas mnie pytała jak się czuję, a ja starałam się ją uspokoić. Choć przyznam, że pierwszy raz się zetknęłam z tak wysoką temperaturą i rzeczywiście momentami było mi duszno. Jednak postanowiłam zapanować nad oddechem i mi się udało. Wkrótce całkowicie się rozluźniłam, mięsnie odzyskały lekkość, jakby opadł z nich jakiś ciężar. Było błogo i spokojnie. Tego mi brakowało – pomyślałam i w jednej chwili jakbym zatraciła kontakt z rzeczywistością. Czułam się fantastyczni, przyjemne ciepło rozchodziło się po całym moim ciele, a sauna była przytulna i ładnie urządzona. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów miałam wrażenie, że jestem całkowicie odprężona i wyciszona. Zdumiałam się jak bardzo spodobał mi się pobyt w saunie.
    Obecnie staram się odwiedzać saunę regularnie. Czasem zmienię plany i wybiorę się do jacuzzi. Ostatnio nawet poszłam trochę innym torem i zamiast sauny parowej wybrałam się do innego rodzaju sauny, była to sauna fińska. Jednak wysoka temperatura, jaka tam panowała nie jest dla mnie odpowiednia. Znacznie lepiej się czuje zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Mam dobry nastrój i wstaję wypoczęta. Czuję, że mam w sobie dodatkową energię do pracy. Jestem zadowolona, że poszłam z mamą do sauny i do dziś jej za to dziękuje. Mama chyba coś znów planuje, bo kazała mi zorganizować wolny, piątkowy wieczór, ciekawe co to będzie tym razem…