• Z Kubusiem Puchatkiem w saunie

    Date: 2009.12.21 | Category: Opowieści o saunie | Tags: ,,,

    Był piękny, słoneczny poranek, gdy Kubuś Puchatek postanowił wybrać się na relaks do sauny. Kubuś uważał, że skoro jest już najedzony, to jego brzuszek może odpocząć właśnie w saunie. Misie bardzo lubią ciepło, ja też lubię i mój brzuszek też polubi ciepełko – pomyślał Kubuś. Ponieważ nie chciał iść do sauny sam, zabrał ze sobą swojego najlepszego przyjaciela Prosiaczka. Prosiaczek, znany ze swojej strachliwości i teraz dał objaw paranoicznego lęku oznajmiając Puchatkowi, że przecież w saunie może im się stać coś złego, choćby mogą się usmażyć jak dwa jajka na patelni. Kubuś uspokajał swojego przyjaciela, przecież sauna to bardzo miłe miejsce i na pewno spędzą tam razem przyjemne chwile. Prosiaczek w końcu dał się namówić. Wybrali się we dwoje do niewielkiej sauny, obok której znajdowała się też łaźnia parowa i basen. Ten cały kompleks wypoczynkowy z kolei mieścił się niedaleko domu królika, który zaraz z okienka swojego domku wypatrzył dwóch spacerowiczów. Wpadł w popłoch, że może Puchatek chcę kolejny raz pożyczyć od niego miodek. Ale jak się okazało Kubuś i Prosiaczek skręcili na ścieżkę prowadzącą do sauny. Królik zdziwił się, bowiem nigdy nikt z jego przyjaciół nie korzystał w z wygód sauny. Puchatek z Prosiaczkiem owinęli się ręcznikami i położyli się blisko tego miejsca, gdzie stały dwa piece do sauny. Podobały się Puchatkowi te dwa wielkie piece do sauny, myślał że sam może sobie takie sprawić. Producent sauny, znany w okolicy Pan Wielki Bóbr bardzo się uradował, że jego sauny odwiedziło aż dwoje gości. Ostatnio narzekał na straty, jako producent saun miał mało zysków, ponieważ zbyt mało klientów odwiedzało jego dobrodziejstwa. Kubuś i Prosiaczek odpoczęli, nawet Prosiaczkowi się spodobał pobyt w saunie. Niestety czas już było powrócić d domu. Podziękowali Panu Bobrowi i udali się do lasu. Zaczepił ich królik i spytał, skąd to wracają. Gdy dowiedział się, że Puchatek był w saunie, sam też postanowił spróbować. Potem zwierzył się z tego kłapouchemu, który też odwiedził saunę. Kłapouchy powiedział o historii z sauną kangurzycy, no i ona też się tam wybrała. I tak to się stało, dzięki Kubusiowi Pan Bóbr-producent sauny miał znów wielkie zyski.