• Zaczarowana sauna

    Date: 2009.12.20 | Category: Rodzaje saun | Tags: ,,,

    Byłam kiedyś w bardzo dziwnym miejscu. Samo miejsce nie sprawiało wrażenie odmiennego. Byłą to sauna. Wyglądem przypomniała zwykłą saunę, jakich jest tysiące. Jednak ta nie była taka zwykła… była zaczarowana. Wybrałam ją przez przypadek. Szperając w Internecie szukałam jakieś sauny w trójmieście. Wpisałam sauny trójmiasto i znalazłam. Sauna miała szeroką ofertę, była pięknie wyposażona i mała, ale sprawiała wrażenie zadbanej i miłej. Wybrałam się do niej następnego dnia i jak tylko przekroczyłam próg od razu poczułam się dziwnie. Jakoś tak sennie. Przeszedł po moim ciele dziwny prąd. Myślałam, że to z podekscytowania, nigdy bowiem wcześniej nie byłam w saunie. jednak gdy znalazłam się w samej saunie w środku znów to poczułam, tym razem mocniej.

    Zajęłam jedno z miejsc na drewnianej ławie. Temperatura stopniowo wzrastała, a to za sprawą małego urządzenia, na którym tliły się węgielki. Był to piec do sauny. Odprężyłam się i od razu zeszło ze mnie całe, nagromadzone w ciągu dnia napięcie. Poczułam się jak nowo narodzona. Zamknęłam oczy głęboko westchnęłam. Gdy je otworzyłam nie byłam już w saunie, bowiem sauna zamieniała się w piękny ogród. Otaczały mnie, piękne i kolorowe kwiaty, z których nektar spijały motyle. Ja natomiast zamiast na ławce sauny leżałam na mięciutkiej trawie, zielonej i soczystej. Myślałam, że śnie. Jednak po kilku uszczypnięciach w ramię wiedziałam, że to nie sen. Ten nowy świat był wprost cudowny. Jak raj. W powietrzu czułam zapach kwiatów i deszczu. Zamiast sufitu, tkwił u góry nieboskłon. Pragnęłam pozostać w ty miejscu na zawsze.

    Ułożyłam się wygodnie na gilgoczącej me stopy trawie i przysnęłam. Gdy się obudziłam na powrót byłam w saunie. leżałam na drewnianej ławce. Szkoda mi byłe tego wspaniałego ogrodu, w którym mogłam być choć przez krótki czas. Choć zaczęłam się zastanawiać, czy jednak ten obraz mi się nie przyśnił. Gdy opuszczałam saunę jej kierownik się o mnie uśmiechnął i spytał czy mi się podobało. Rzekłam, że było jak w raju. Zatrzymał mnie i cicho szepnął – następnym razem jak Pani będzie w odwiedzinach, proszę zerwać jedną z tych anielskich róż, bardzo pienie pachną. Odebrało mi mowę, a kierownik puściło mnie oczko. Z pewnością odwiedzę pańską saunę- tylko tyle zdołałam odpowiedzieć, po czym wyszłam.